Nie jestem doradcą inwestycyjnym i nie znam Twojej sytuacji finansowej.
Poniżej są rzeczy, które warto rozważyć — decyzje i ryzyko są po Twojej stronie.
Zacznij od kilku miesięcy obserwacji bez pieniędzy.
Zanim w ogóle zaczniesz
- trzy miesiące na sucho
- Zapisuj, co panel wskazał, i sprawdzaj po 30 dniach, co się stało. Przycisk „Zapisz dziennik (CSV)" robi dokładnie taki arkusz. To jedyne dane, których nie da się naciągnąć po fakcie.
- tylko wolne pieniądze
- Kwota, której utrata nie zmieni niczego w Twoim życiu. Spółki za 1–3 dolary potrafią spaść o 50% i nigdy nie wrócić.
- sprawdź koszty u siebie
- Skrypt zakłada 1,3% na parę kupno-sprzedaż. Jeśli u Ciebie wychodzi 3%, cała przewaga znika i nie ma sensu tego robić.
Wielkość pozycji
- licz od straty
- Stop jest ustawiony na −20%. Jeśli nie chcesz stracić więcej niż 200 zł na jednej spółce, pozycja może mieć maksymalnie 1000 zł.
- wiele małych, nie jedna duża
- Ta strategia opiera się na tym, że część transakcji wyjdzie, a część nie. Przy jednej pozycji to loteria; dopiero przy kilkunastu statystyka zaczyna działać.
- nie dokupuj przy spadku
- „Skoro było tanio, to teraz jest jeszcze taniej" to najczęstszy sposób zamiany małej straty w dużą.
Kiedy składać zlecenie
- zawsze z limitem
- Nigdy „po każdej cenie". Przy tanich spółkach różnica między ceną kupna a sprzedaży bywa ogromna i zlecenie rynkowe potrafi wykonać się kilka procent gorzej.
- unikaj otwarcia
- Giełda w USA otwiera się o 15:30 naszego czasu (16:30 zimą). Pierwsze 30 minut to największe wahania i najszersze widełki. Spokojniej jest po 16:00.
- unikaj ostatnich minut
- Przed zamknięciem (22:00 naszego czasu) też robi się nerwowo.
- zlecenia warunkowe od razu
- Zaraz po kupnie ustaw cel sprzedaży i stop. Inaczej wszystko zależy od tego, czy akurat patrzysz na ekran — a Ty jesteś wtedy w pracy.
Wyjście z pozycji — tu strategia najczęściej pada
- trzymaj się terminu
- Jeśli po 45 dniach nic się nie wydarzyło, zamknij pozycję. Największy błąd to czekanie w nieskończoność na powrót, który nie nadchodzi.
- nie przesuwaj stopa w dół
- Przesunięcie stopa, żeby „dać jej jeszcze szansę", zamienia zaplanowaną małą stratę w nieplanowaną dużą.
- nie przesuwaj celu w górę
- Gdy kurs dojdzie do celu, sprzedaj. Chciwość w tym miejscu zjada wynik całej strategii.
Na co uważać przy tanich spółkach
- nagłe świetne wiadomości
- W tym przedziale cenowym częste są sztuczne rozgrzewania kursu. Entuzjastyczny komunikat przy spółce za 2 dolary to raczej ostrzeżenie niż zachęta.
- emisja nowych akcji
- Takie spółki często finansują się emisją akcji, co automatycznie ciągnie kurs w dół. Sprawdź, czy nie ma zapowiedzi emisji.
- wyniki kwartalne
- Sprawdź datę publikacji wyników. Wejście dzień przed nimi to zakład o coś zupełnie innego niż falowanie kursu.
- resplit akcji
- Połączenie akcji (odwrotny split) to zwykle sygnał, że spółka walczy o utrzymanie na giełdzie.
Rzeczy specyficzne dla Polski
- przewalutowanie
- Kupujesz w dolarach. Przy każdej wymianie PLN↔USD tracisz na spreadzie, a sam kurs dolara może zjeść zysk z transakcji albo go powiększyć — niezależnie od tego, czy miałeś rację co do spółki.
- podatek
- Od zysków z giełdy jest podatek 19% (tzw. podatek Belki), rozliczany rocznie w PIT-38. Zagraniczny broker nie wystawia PIT-8C — rozliczasz się sam z historii transakcji. Częste transakcje = więcej pracy z rozliczeniem. To nie jest porada podatkowa; przy pierwszym rozliczeniu warto zapytać księgowego.
- godziny
- Sesja w USA trwa od 15:30 do 22:00 naszego czasu (zimą 16:30–23:00). Cała aktywność przypada na Twój wieczór.
Kiedy odpuścić
- Jeśli po trzech miesiącach dziennika widzisz, że wyniki są ujemne
albo ledwo na zero — to jest wynik, a nie porażka. Zwykła comiesięczna wpłata do funduszu
indeksowego bije większość takich strategii i zajmuje dwie minuty miesięcznie.
Jeśli robisz to głównie dla frajdy z budowania — to też jest dobry powód, tylko wtedy
traktuj pieniądze jak koszt hobby.